Został mi tylko snooker do czwartego maja, a potem co?
Wypadałoby się trochę pouczyć, żeby mieć jak najlepsze oceny do liceum. Kierunek dziennikarsko- językowy jest bardzo kuszący, mimo że musiałabym dojeżdżać do liceum, gdzie mi go oferują, 30 kilometrów. No risk no fun.
A tak jeszcze nawiązując do dzisiejszych zawodów- nieładnie ze strony Jurija, nieładnie. Odebrał możliwość swojemu koledze z teamu na zdobycie KK. Wyczuwam ustawkę za domkiem.
No ale co Pero- nie rok temu, nie teraz, to za kolejny rok. Do trzech razy sztuka!
Maciek Kot
Dwudziestolatek z Limanowej; drużynowy brązowy medalista z MŚ w Val di Fiemme w 2013 roku, indywidualny wicemistrz świata juniorów z 2009, dwukrotny drużynowy brązowy medalista z Mistrzostw Świata Juniorów.
Sezon 2013/14- bardzo fajnie. 2014/15- nah. Biorąc udział w dziesięciu zawodach, do jednych się nie zakwalifikował, a w czterech nie zdobył ani jednego punktu nie przechodząc do drugiej serii. Jego najlepsze miejsce w PŚ to... 24. W PK już trochę lepiej. Raz wygrał, dwa razy zajął drugą lokatę i również dwa razy był czwarty i piąty. Szkoda chłopaka, ale zdarzają się lepsze i gorsze sezony. Ten drugi nadszedł na przełomie roku 14 i 15. No trudno. Trzymam kciukensy, żeby w następnym było lepiej.
Kuba Kot
Starszy o rok brat w.w. Drużynowy brązowy medalista MŚJ z 2009, 2011 i 2015. W Pucharze Świata jak dotychczas nie zdobył punktów, a w Kontynentalnym- wyłączając ostatni sezon- łącznie 174 p. od końca roku 2008 do początku 2014.
Nie idzie chłopakowi aż tak dobrze jak Skarbowi, ale to dobry chłopak. Ludzie go lubią.
Ja tak samo.
Szybkie informacje
Podpisy na kartach- oryginalne/ nieoryginalne
"Ejej, a gdzie adres? Gdzie czas oczekiwania?"
Jak pewnie zauważyliście, obok tytułu widnieją dwie literki napisane capslockiem w nawiasie kwadratowym- BA. Oznaczają one "brak adresu". Będę pisała tak w każdym poście z grafami, które pochodzą z wymiany/ dostałam w prezencie or sth else. Kotów dostałam od znajomej, ale wiem, że pisała ona na adres Kuby. Nie wiem jednak, na jaki adres wysłała prośbę- czy na ten popularny, czy jakiś inny, więc nie zamieszczam tutaj któregokolwiek. Nie chcę bowiem podpisywać się pod czymś niesprawdzonym.
Imię zdradzone, wowo.
Zamieszanie tak bardzo.
Dzisiaj tyle. Jutro również post bez adresu, sorencja.
Lecę dorobić coś w moim "wreck this journal"/ "this is not a book", by szybciej zleciał mi czas do sesji wieczornej (O'Sullivan 5(19)4 Trump).
See ya guyz.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz